Wspólnota Dobrej Nowiny

Bielsko-Biała, Każdy czwartek

Studium Animatora

25-26 października, Bielsko-Biała

Akademia Animatora

25-26 października, Bielsko-Biała

Czuwanie Misyjne

Bielsko-Biała, 26.10.2019

Diecezjalny dzień wspólnoty DK

Studium Odnowy Wiary

Skoczów, 5.10.2019

Oaza Modlitwy "Namiot Spotkania"

Bystra Krakowska, 22-24 listopada 2019 r.

Kalendarium 2019/2020

już na stronie!

Dział publicystyka

Nowy artykuł - "Oaza a parafia"

   


Zdjęcie bp Greger
 

Zachęcamy do przeczytania i przemyślenia tekstu homilii
wygłoszonej przez 
księdza biskupa Piotra Gregera 
podczas mszy świętej sprawowanej podczas powakacyjnego
dnia wspólnoty w Bielsku-Białej. 

 

 

 

 

 

            Na okoliczność dziękczynienia za dar tegorocznych oazowych rekolekcji wakacyjnych, Pan Bóg daje nam dziś w liturgii swoje słowo. Spróbujmy się w nim odnaleźć, odczytać drogowskaz na czas powakacyjny, po rekolekcjach, na kolejny rok nauki i formacji. Święty Paweł w Liście do Tesaloniczan mówi o zadaniach będących celem naszych codziennych wysiłków: Zachęcam was jedynie, bracia, abyście coraz bardziej się doskonalili i starali zachować spokój, spełniać własne obowiązki i pracować swoimi rękami (1 Tes 4, 11). Zaś ewangelista Mateusz podpowiada nam metodę, sposób ich realizacji; to są ważne, nie wolno ich lekceważyć; to są zarazem zadania możliwe, realne, wykonalne, aczkolwiek do łatwych nie należą.

 

Słysząc o talentach pierwsze skojarzenie kieruje naszą uwagę na posiadane umiejętności, kwalifikacje, możliwości. Pojęcie talent rozumiany współcześnie, zdecydowanie odbiega od znaczenia, jakie posiadał w starożytnej Grecji, a w takim rozumieniu występuje w czytanej dziś przypowieści. Dla starożytnych Greków była to konkretna miara wagi. Opinie są w tej kwestii zgodne, iż jeden talent to nieco powyżej 34 kilogramów. Jeśli w rachubę wchodziły talenty złota czy srebra (a tak bywało najczęściej), to sumy powierzone sługom przez człowieka udającego się w podróż były zawrotne. Tę niewyobrażalną skalę można ukazać w przeliczeniu na wartości pieniężne. W czasach Jezusa 1 talent oznaczał równowartość 6000 denarów. Zatem można łatwo policzyć: denar (ten znany z przypowieści o robotnikach w winnicy – zob. Mt 20, 1-16) stanowił dzienne wynagrodzenie niewykwalifikowanego pracownika (umówił się z nim o denara za dzień). Zatem, 1 talent czyli 6000 denarów oznacza pensję należną za 20 lat pracy, a 5 talentów to suma otrzymana za 100 lat pracy (nikt tak długo nie pracuje, kwota jest niewyobrażalna, można zwariować odbierając w jednym momencie pieniądze za 100 lat pracy).

 

Pomiędzy tym greckim a współczesnym rozumieniem terminu talent, istnieje zauważalna nić podobieństwa. Bez względu na to, o jaki rodzaj talentów chodzi, istotne jest to, że człowiek obficie otrzymuje od Tego, który je rozdaje. Na tym polega fenomen naszej wiary; jest ona wielka właśnie przez to, co nam daje, a nie przez to, czego od nas wymaga. Jednak los otrzymanych talentów bywa różny (jak i wtedy): albo są dobrze wykorzystane czyli pomnażane, albo zakopywane głęboko w ziemi, co uniemożliwia proces ich rozwoju.

Ta przypowieść przypomina podstawową zasadę Bożej pedagogiki względem człowieka. Bóg rozdaje talenty według własnej miary i swoich planów; rozdaje w sposób, jaki uważa za słuszny i najbardziej odpowiedni. Pomimo, że nie rozdaje matematycznie równo, to wobec wszystkich przyjmuje postawę oczekiwania, jest zainteresowany, co człowiek uczyni z tym, co otrzymuje. Los otrzymanych talentów jest zatem rezultatem decyzji podejmowanych przez człowieka: jeden mając świadomość ich wartości stara się je wykorzystać najlepiej jak potrafi, co wpływa na ich pomnożenie. Zaś inny, przerażony wielkością otrzymanego talentu, ukrywa je głęboko w obawie przed utratą. Z tej alternatywy wyboru wyłania się oczywisty wniosek: Ewangelia jest zawsze wezwaniem do maksymalizmu, do nieustannego pomnażania wartości, do ciągłego przerastania siebie. Człowiek z dnia na dzień – wykorzystując w optymalnym stopniu, to co otrzymał – winien stawać się bogatszy o to wszystko, co zostało mu dane. Jest to wezwanie do tego, aby wspinać się w swoim życiu ponad to, co zwyczajne i przeciętne. Każdy, kto się zadowoli tylko tym, co posiada i nie będzie zabiegał o pomnożenie dobra, nie usłyszy słów Jezusa: Dobrze, sługo dobry i wierny. /…/ wejdź do radości twego Pana (Mt 25, 23).

 

Dwaj pierwsi słudzy dobrze zrozumieli intencje właściciela talentów. Powierzony majątek wykorzystali stuprocentowo i otrzymali nagrodę. Trzeci wiele się natrudził, wykonał ciężką pracę, by ukryć w ziemi powierzone dobro, ale efekt wysiłku okazał się daremny, bezowocny, nieproporcjonalny do zaangażowania. Jego praca wykonana z musu i przepełniona lękiem o przyszłość, okazała się zupełną porażką. Popełniony błąd polegał na tym, że nie podejmował działań proporcjonalnych do posiadanej wiedzy. Znał właściciela talentu, który w jego oczach był człowiekiem surowym i wymagającym, a jednak nie podjął trudu spełnienia jego oczekiwań. W przesłaniu czytanej dziś przypowieści wyłania się obraz Boga, który nie jest surowym – jak niektórzy sądzą i próbują przekonywać do tego innych; nie chce zbierać tam, gdzie nie posiał, nie wymaga więcej niż potrafimy. Pragnie osobistej relacji, opartej na zaufaniu i miłości, a nie takiej, która rodzi poczucie strachu i niepewności. Bóg pełen miłości daje wolność w korzystaniu z otrzymanych talentów, pozostawia inicjatywę i możliwość uruchomienia własnej pomysłowości. Nie godzi się jednak na bierność, statyczność, apatię, bo wówczas cały wysiłek jest skazany na niepowodzenie, okazuje się działaniem bezsensownym i nie może przynieść oczekiwanych owoców.

 

Jeśli nie ma wzrostu tego, co się otrzymało, to mamy do czynienia z marnotrawstwem. Talenty zachowuje się przez pomnażanie, tylko i wyłącznie, innej metody nie ma. Kto tego nie robi, zdradza swoją bezmyślność, demaskuje brak roztropnego działania i poważnie myli się w odniesieniu do swojego stanu posiadania. Stąd Jezusowa przestroga: temu, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma (Mt 25, 29). Ruch Światło-Życie, od samego początku, od pierwszych lat formacji, jest szkołą mądrego i skutecznego pomnażania otrzymanych od Boga talentów. Tegoroczne obchody 40. rocznicy powstania dzieła Krucjaty Wyzwolenia Człowieka jest inspiracją do pomnażania talentu otrzymanego od Boga daru wolności. Jesteśmy wezwani, aby modlitwą, mocą świadectwa i podjętymi czynami pomagać na drodze do wolności tym, którzy zmagają się z jakimkolwiek rodzajem zniewolenia. Człowiek zniewolony wewnętrznie nigdy nie jest sobą, odgrywa kolejne role na deskach teatru współczesnego świata. Nie mając w sobie wewnętrznej siły wolności nie jesteśmy w stanie zrealizować ani jednego zadania, o których mówi dziś święty Paweł pisząc do Tesaloniczan. Chrześcijańska doskonałość, spokój sumienia, poczucie odpowiedzialności wypływające ze zrozumienia obowiązku podjęcia pracy – to są zadania realne dla tego, kto ma poczucie wolności. Jej brak paraliżuje wszelką inicjatywę, odbiera chęć do działania i powoduje, że tracimy z pola widzenia poczucie sensu jakiegokolwiek wysiłku. Ileż na ten temat mogą powiedzieć więcej ode mnie ci, którzy doświadczają zniewolenia?

Skoro o wolności mowa, to warto zestawić dzisiejszy obraz mówiący o talentach z przypowieścią o miłosiernym ojcu. Ich zestawienie pozwala nam odczytać właściwy obraz Boga oraz nasze odniesienie do Niego. Obecny tam syn marnotrawny nie tylko niczego nie pomnożył, ale wszystko stracił, przeznaczając otrzymane pieniądze na uciechy tego świata. Różnica jednak polega na tym, że nie był on sługą, ale synem. Te dwie relacje: sługi i pana (zależność) oraz syna i ojca (więzy rodzinne) ukazują pełny, ewangeliczny obraz Boga. W obu przypowieściach jest On taki sam, ma zatem wszystkie rysy wymagającego pana z dzisiejszej przypowieści o talentach oraz cechy miłosiernego ojca z przypowieści o synu marnotrawnym. Są to zawsze rysy ojca, który przebacza w obliczu szczerego żalu i pragnienia poprawy, oraz ojca, który perspektywą czekającej i zapowiadanej nagrody mobilizuje do twórczej inicjatywy. To jest prawdziwy i całkowity obraz Boga. To, że przebacza nie znaczy, że się zgadza na marnowanie otrzymanego dobra. Te dwie przypowieści zestawione razem stanowią konkretną drogę chrześcijanina, która pozwala nam pomnażać otrzymane od Boga talenty, bez względu na to jakie są i ile ich otrzymaliśmy. Amen.

Bielsko-Biała, Św. Pawła (oazowy powakacyjny dzień wspólnoty) – 31 sierpnia 2019 roku